Bielsko-Biała 2029
Tu szukajka
Bielsko-biała - animacja strona lewaBielsko-biała - animacja strona lewa

O ESK

Uzyskanie tytułu Europejskiej Stolicy Kultury jest długotrwałym procesem, który wiąże się z bardzo dużą ilością pracy i obejmuje wiele zagadnień. Aby lepiej zrozumieć ten proces przygotowaliśmy zestaw najczęściej zadawanych pytań i odpowiedzi. Oczywiście jeśli pytania nie ma na liście – koniecznie się z nami skontaktuj i je zadaj!

Czym jest Europejska Stolica Kultury?

Europejska Stolica Kultury jest jednym z największych programów Unii Europejskiej w zakresie kultury. Tytuł ten przyznawany jest od 1985 roku (początkowo jako Europejskie Miasto Kultury). Jest to „inicjatywa, która stawia kulturę w centrum europejskich miast przy wsparciu UE na całoroczne święto sztuki i kultury.” Program ten ma na celu ochronę i promowanie różnorodności kultur w Europie oraz podkreślenie wspólnych korzeni naszej cywilizacji. Jest też okazją do rozwoju miasta i regionu przez działania w sferze kultury.

Obecnie każdego roku w Europie mamy dwie Europejskie Stolice Kultury, a raz na trzy lata – trzy. W roku 2029 będzie to jedno miasto polskie i jedno szwedzkie. Wcześniej ten tytuł dzierżył Kraków w 2000 roku i Wrocław w roku 2016.

Jak wygląda proces selekcji?

Oficjalny proces trwa dwa lata. W pierwszym roku tworzymy podstawową ofertę – tzw. bidbook, w którym znajdują się odpowiedzi na najistotniejsze pytania, zgrupowane w sześć aspektów: wkład w strategię długoterminową rozwoju kultury w mieście, oferta wydarzeń kulturalnych i artystycznych, wymiar europejski, zaangażowanie mieszkańców w tworzenie oferty, jej realizacja i dotarcie z nią do nowej widowni, kierownictwo – w tym możliwości finansowe i możliwości realizacyjne – w oparciu o zaplecze infrastrukturalne. Sześćdziesięciostronicową ofertę musimy sporządzić do 15 września 2023 roku. Następnie zostaniemy zaproszeni na spotkanie prezentujące ofertę i rozmowę z dwunastoma ekspertami (dwóch z Polski i dziesięciu z Europy). Po tym spotkaniu komisja ekspercka utworzy listę miast, które przejdą do następnego etapu. Mocno wierzymy, że znajdziemy się w tym gronie – a wtedy zapoznamy się z opinią i rekomendacjami Komisji, które będziemy musieli wziąć pod uwagę w trakcie dalszego rozwijania naszej oferty. Do połowy września 2024 będziemy musieli złożyć ostateczną wersję bidbooka liczącą 100 stron. Następnie zostaniemy zaproszeni na kolejną prezentację przed ekspertami, którzy dokonają ostatecznego wyboru miasta, które otrzyma tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2029 roku.

Dlaczego chcemy startowac w konkursie?

Każde miasto, aby zaspokajać rosnące potrzeby mieszkańców, musi się nieustannie rozwijać. W Bielsku-Białej tkwi niesamowity potencjał, ale dostrzegamy także znaczącą przestrzeń do poprawy i rozwoju. W toku przygotowań naszej oferty bardzo istotny jest element partycypacyjny i właśnie dlatego mieszkańcy będą włączeni w tworzenie oferty, w oparciu o wizję, jak nasze miasto ma wyglądać na koniec obecnej dekady.

Europejska Stolica Kultury to nie tylko cykl imprez, festiwali czy wystaw. To koło zamachowe i paliwo do przeobrażenia miasta dzięki kulturze. W toku przygotowań zostanie opracowana strategia rozwoju kultury dla miasta, zostaną ustanowione i zacieśnione relacje międzynarodowe, uzyskamy lepszą synergię między sztuką a biznesem w celu rozwinięcia przemysłu kreatywnego tak, by stworzyć nowe miejsca pracy oraz kierować rozwój miasta w stronę gospodarki przyjaznej środowisku. Ponadto osoby zainteresowane działaniem w kulturze będą miały możliwość podniesienia swoich kwalifikacji i kompetencji.

Podczas obserwacji innych miast, które otrzymały ten tytuł, można zaobserwować następujące efekty: rozwój miasta, podniesienie jego międzynarodowego prestiżu i rozpoznawalności, zwiększenie dumy mieszkańców, tchnienie nowego życia w ofertę kulturalną i budowę marki miasta oraz ożywienie ruchu turystycznego, co znacząco przekłada się na wzrost jego zasobności i możliwości dalszego inwestowania w kompetencje mieszkańców.

Co, jeśli nie wygramy?

Konkurencja z pewnością jest spora. W czasie konferencji informacyjnej spotkaliśmy przedstawicieli 29. miast z całej Polski. Były tam zarówno miasta większe, jak i dużo mniejsze. Nastawiające się na samodzielny start oraz wiążące się w większe grupy (tak, jak my towarzyszyliśmy Żylinie w jej staraniach). Startujemy, bo wierzymy w zwycięstwo, jednakże nawet jeśli nie wygramy to z doświadczeń Żyliny i innych miast, które pomimo swoich wysiłków nie otrzymały tytułu wiemy, że sam proces starań ma duży wpływ na rozwój miasta i jakości życia w nim. Udział w konkursie pomoże nam lepiej poznać oczekiwania mieszkańców, tego, jak ich zdaniem miasto powinno się rozwijać, podnosić kwalifikacje kadr kultury, a także rozwinąć projekty twórcom z regionu. Nawiążemy kontakty międzynarodowe, a także zintegrujemy ludzi i podmioty działające w sektorze przemysłów kreatywnych. W skrócie – będziemy mieć plan na co najmniej najbliższe siedem lat. Oczywiście nie będziemy w stanie zrealizować wszystkich projektów z powodów finansowych, ale będziemy dążyć do realizacji jak największej ich ilości, tylko w dłuższej perspektywie czasowej.

Ile to kosztuje?

Start generuje pewne koszty, ponieważ do przygotowania oferty będziemy potrzebowali przeprowadzenia warsztatów, konsultacji, ekspertyz. Poza tym są to koszty tłumaczeń, promocji oraz koszty operacyjne. Jednakże wszystkie te elementy są inwestycją, która zostanie w mieście – czy to w postaci know-how, czy konkretnych projektów – rozwiązań. Poza tym z badań przeprowadzonych w innych stolicach kultury wynika, że średnio z jednej wydanej złotówki możemy spodziewać się przypływu ponad 4 zł z zewnątrz. Kiedy Wrocław był Europejską Stolicą Kultury wydał na przestrzeni tego roku i okresu przygotowawczego 100 mln zł (duża część tej kwoty to inwestycja w infrastrukturę), a 186 mln pozyskał z zewnątrz. Do tego doszedł dochód wygenerowany przez osoby przyjeżdżające na zorganizowane wydarzenia.

Czy kultura to nie jest niepotrzebny wydatek w dobie inflacji i trudności gospodarczych?

Kultura to bardzo istotna gałąź przemysłu, którą chcemy rozwijać w mieście, bo nie tylko przynosi pracę ludziom, ale także pomaga osiągnąć cele zawarte w Agendzie 2030 dotyczące zrównoważonego rozwoju. Przemysł kreatywny to gałąź gospodarki z nieograniczonymi rynkami odbiorców, generująca duże przychody, co pomoże wzbogacać się nam wszystkim.

Inwestowanie w kulturę to także inwestowanie w dobre samopoczucie i zdrowie – szczególnie to psychiczne – o czym możemy przeczytać w coraz większej ilości opracowań. Do najważniejszych korzyści zaliczamy obniżenie stresu, zmniejszenie ryzyka depresji, czy – u osób starszych – spowalnianie procesu demencji. Uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych, takich jak koncerty, może powodować uwolnienie dopaminy, a partycypowanie w wydarzeniach grupowych zwiększa poczucie przynależności. Rozumiemy, że każde wydarzenie ma swojego odbiorcę i nie wszyscy lubią to samo – tak, jak różni ludzie lubią różną muzykę czy różne filmy, jednak zachęcamy by nie wychodzić z założenia, że coś jest nie dla nas bez wcześniejszego spróbowania. Niejednokrotnie może nas bardzo zaskoczyć to, przy czym będziemy się dobrze bawić, a w czasie Europejskiej Stolicy Kultury i przygotowań do roku tytułu będziemy mieli możliwość zetknięcia się z naprawdę różnymi formami sztuki!

Kultura pomaga także rozwiązać problemy społeczne poprzez zwiększenie zrozumienia oraz tolerancji dla innego, dzięki czemu społeczeństwo lepiej się rozwija. Jest to szczególnie istotne w momencie, kiedy przyjmujemy dużą ilość uchodźców z Ukrainy, biorąc pod uwagę niski przyrost naturalny i możliwość, że w przyszłości będziemy potrzebowali posiłkować się siłą roboczą z innych stron świata. Możemy się jako społeczeństwo do tego przygotować.

Jak mogę się zaangażowa?

Przede wszystkim tworzenie programu i zmian, jakie chcemy wprowadzić w mieście dzięki staraniom się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, ma odbywać się przy udziale mieszkańców – nie tylko artystów czy menedżerów kultury, ale każdego z nas. Chcemy posłuchać o potrzebach – czy to w kontekście wydarzeń kulturalnych, funkcjonujących instytucji, miejsc, komunikacji czy brakujących elementów w kulturalnej panoramie Bielska-Białej. W miastach dzierżących w przeszłości tytuł było wiele projektów między sztuką a przyrodą, między sztuką a biznesem, między sztuką a nauką, czy między sztuką a sportem. Dlatego wachlarz tego, czego szukamy jest bardzo duży. Po prostu chcemy, by każdy znalazł w naszej małej ojczyźnie rzeczy, które kocha i którymi będzie się przechwalał przed znajomymi z innych miast. Zapraszając ich do nas – by pokochali to miasto, tak jak my kochamy.

W pierwszym etapie starań będą dwa otwarte nabory projektowe, ale w każdej chwili możesz się z nami skontaktować i zaproponować współpracę czy swoją ekspertyzę.

Czy nie jesteśmy za małym miastem?

W historii Europejskich Stolic Kultur mieliśmy miasta dużo większe oraz dużo mniejsze. Niejednokrotnie były to miasta liczące mniej niż 100 000 mieszkańców. Do najmniejszych miast można zaliczyć włoska Matera z 60 000 mieszkańców czy niemiecki Weimar z liczbą ludności sięgającą 65 000. Poza tym można zaobserwować trend, że to właśnie miasta mniejsze i średnie cieszą się większym uznaniem komisji eksperckiej.

Kto jeszcze startuje?

W województwie śląskim są to Katowice z metropolią i Jastrzębie Zdrój. Poza tym takie miasta, jak Rzeszów, Kołobrzeg, Kielce, Białystok czy Lublin. Do 14 sierpnia poznamy pełną listę miast ubiegających się o tytuł. Na spotkaniu informacyjnym byli reprezentanci 29 miast.

Biuro Informacyjne

ul. 11 Listopada 24
43-346 Bielsko-Biała
tel. 506 210 636